CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ WYBIERAJĄC SIĘ NA WAKACJE NA WĘGRY.

Planując w tym roku urlop mieliśmy dylemat jaki kierunek obrać, polskie morze choć bardzo je lubię, stało się dla nas zbyt komercyjne, chcieliśmy również pojechać za granicę i zwiedzić ościenne państwa. Kuszące były Włochy, natomiast Chorwacja nas zupełnie nie pociągała, może z tego względu, że większość polaków wybiera ten kierunek. Wybraliśmy więc coś pomiędzy czyli Węgry i Balaton. Teraz mogę powiedzieć, że był to strzał w 10. Przypadkowo wybraliśmy małą, klimatyczną miejscowość Alsóörs, zaznaczę że głownie nastawiamy się na wakacje pod namiotem więc wybraliśmy Camping Pelso nad samym Balatonem.

Głownie patrzyliśmy na odległość do jeziora, atrakcje dla dzieci i bliską odległość do większego miasta. Oczywiście kwestia finansowa również miała dla nas znaczenie.

CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ WYBIERAJĄC SIĘ NA WĘGRY

Po pierwsze środek transportu – my jechaliśmy autem, w takim przypadku potrzebne są winiety zarówno na Słowację i na Węgry, najlepiej zakupić je on-line ponieważ na stacjach benzynowych przygranicznych zapłacimy 100% więcej choć kilometr dalej są w standardowych cenach – przekraczaliśmy granicę w Zwardoniu. Niestety od kwietnia jeszcze po stronie polskiej winieta jest obowiązkowa, natomiast winiety w tych krajach są nieobowiązkowe,ale jeżeli chcecie sprawnie przejechać przez dany kraj dobrymi drogami warto zainwestować te niezbyt duże pieniądze, ok 50zł

Wjeżdżając na Słowację musicie być przygotowani na kontrole drogowe dostosowane do tego państwa, konieczne jest posiadanie w aucie:

  1. gaza hydrofilna, składana sterylna 7,5 x 7,5 cm – 10 sztuk,
  2. roztwór dezynfekcyjny Ajatin – jodyna 50 ml – 1 szt.,
  3. ustnik do sztucznego oddychania – 1 szt.,
  4. folia izotermiczna – 1 szt.,
  5. chusta trójkątna – 2 szt.,
  6. rękawice ochronne (gumowe) jednorazowe – 1 para,
  7. chusta foliowa 20 x 20 cm – 1 szt.,
  8. plaster, szeroki 1,25 cm – 1 szt.,
  9. bandaż sterylny – 4 szt.,
  10. kompresy hydrofilne, sterylne 10 x 15 cm – 1 szt
  11. kompresy hydrofilne, sterylne 6 x 5 cm – 1 szt
  12. opaska gumowa 70 cm – 1 szt.,
  13. opaska elastyczna 6 x 4 cm – 1 szt.,
  14. plaster opatrunkowy 8 x 4 cm – 10 szt.,
  15. agrafki – 4 szt.,
  16. nożyce – 1 szt.,
  17. plastikowy pojemnik apteczki do transportu – 1 szt.

Hmm… cała lista wygląda dość przerażająco, co z góry nas zniechęca 🙂

Ponadto: trójkąt ostrzegawczy, zapasowe bezpieczniki, komplet zapasowych żarówek, podnośnik samochodowy i klucz do demontażu kół samochodowych. Koło samochodowe, linkę holowniczą i kamizelki odblaskowe w kabinie.

Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują.

PRZEPISY NA WĘGRZECH

Już na Węgrzech sprawa jest bardziej prosta, dokumenty są identyczne jak w Polsce wyjątek jest gdy jedziemy autem nie będąc jego właścicielami, wówczas musimy posiadać pisemną zgodę właściciela pojazdu potwierdzoną notarialnie, tyczy się również małżeństw.

Nie wymagane są tu aż takie oboszczenia dotyczące wyposażenia auta, Prędkość jest identyczna jak na polskich drogach, jeżeli chodzi o trzeźwość to dopuszczalny limit u kierowcy to 0,0 promila i jest to sprawdzane szczególnie w rejonach Balatonu, natomiast podczas naszego tygodniowego pobytu tylko raz spotkaliśmy radiowóz policyjny.

W terenie zabudowanym światła mijania lub dzienne nie są obowiązkowe w dzień przy dobrej widoczności, poza terenem zabudowanym stosowanie tych świateł jest obowiązkowe.

CO MOŻEMY PRZEWIEŹĆ PRZEZ GRANICĘ Z WĘGRAMI?

Alkohol:

  • 10 litrów wyrobów spirytusowych (w tym wódki),
  • 20 litrów wina o zawartości alkoholu powyżej 22% (np.  sherry, porto),
  • 90 litrów wina (w tym maksymalnie 60 litrów wina musującego),
  • 110 litrów piwa.

Wyroby tytoniowe:

  • 800 sztuk papierosów,
  • 400 cygaretek,
  • 200 cygar,
  • 1 kg tytoniu.

CO WARTO WIEDZIEĆ DODATKOWO?

Waluta w tym kraju to forint, również płatności dokonywać można w euro, ale najwygodniejsza opcja to jednak karta dostępna niemalże w każdym punkcie. Niektóre wejścia na plaże są płatne w obrębie Balatonu, natomiast campingi są bardzo dobrze wyposażone pod względem atrakcji dla dzieci znajdziecie tu zarówno baseny dla małych i dużych dzieci jak i zjeżdżalnie wprost do jeziora, place zabaw i hamaki do wypoczynku.

Większość mieszkańców bardzo dobrze posługuje się j. angielskim, menu w restauracji jest również często spotykane w j.polskim.

Ceny są prawie identyczne jak w Polsce, niektóre produkty czasami są tańsze. Warzywa i owoce warto kupować na targach i rzeczywiście są bardzo smaczne i niedrogie. W miejscowościach turystycznych lokalne sklepy są dobrze schowane przed turystami aby bardziej promować restauracje i bary.

Lokalne wino jest bardzo tanie i smaczne czasem butelka kosztuje ok. 5zł polecam również lemoniadę, która naprawdę jest bardzo pyszna.

Jeżeli jesteście osobami palącymi to tytoń jest ogólnie słabo dostępny i tylko w wybranych punktach, których jest mało.

Natomiast jeżeli szukacie gulaszu węgierskiego to jedynie co znajdziecie to zupę węgierską, wersja z plackami pomimo nazwy to bardziej polska niż węgierska potrawa aczkolwiek warto zakupić węgierskie przyprawy i insze salami.

Węgry to bardzo urokliwy choć raczej biedny kraj jeżeli jeszcze go nie odwiedziliście warto go odwiedzić,mi osobiście kojarzy się trochę z biedniejszymi rejonami Francji może przez obecne tu winnice i stadniny koni.