DLACZEGO ZABAWKI WAŻNE SĄ W ŻYCIU DZIECKA?

Pracując w żłobku często zdarza się, że dzieci przynoszą swojego ulubionego misia, książeczkę lub autko.  W niektórych placówkach jest to surowo zabraniane – Panie lub przysłowiowe ,,ciocie” nie chcą brać odpowiedzialności za zgubienie lub zniszczenie nieraz drogiej zabawki. W innych placówkach jest możliwość przyniesienia własnej zabawki w wybranych dniach, ale są również takie i najczęściej zdarza się to w żłobkach, że dzieci przynoszą każdego dnia swoją ulubioną przytulankę lub coś co kojarzy się im z domem – czasem jest to pieluszka lub kocyk.

Już niedługo jest Dzień Pluszowego Misia , myślę że każdy z nas miał swego czasu swoją ulubioną zabawkę, u mnie był to mały biały baranek, zapewne z jakiegoś szpermilu przywieziony przez wujka z Niemiec i niezbyt ładny, ale taki mój. Dlaczego w pewnym wieku misie są tak ważne i dlaczego warto aby dzieciom pozwolić na posiadanie własnej maskotki?

Psychologowie zaznaczają, że posiadanie ulubionej zabawki ma to duży wpływ na dziecko, które w pewnym momencie musi rozstać się na dłużej z mamą lub tatą np. gdy idzie do żłobka lub przedszkola. Zabawka, kocyk lub pieluszka to tak zwany ,,obiekt przejściowy” dzięki któremu może poradzić sobie z samotnością, przenieść własne emocje na daną rzecz rekompensując sobie w ten sposób brak wsparcia emocjonalnego dostarczanego do tego czasu przez matkę. To takie chwilowe załatanie luki i poczucie bezpieczeństwa do czasu aż zaufa nowemu środowisku i zacznie przyjmować dobre emocje od innych ludzi.

Pluszak pozwala się mu oddzielić od matki, jest to w szczególności ważne u bardzo małych dzieci,to taka mała namiastka mamy zamknięta w małym pluszaku. Małe dzieci mają wyostrzone zmysły, również zapachu, dzięki czemu czują zarówno węchem jak i dotykiem namiastkę domu i mamy. Dziecko czuje się bezpieczne gdy część swoich emocji do matki może przenieść na daną zabawkę wtedy gdy mamy nie ma w pobliżu.

Często zauważam w swojej pracy jak różnią się potrzeby chłopców i dziewczynek. Chłopcy najczęściej mają dość praktyczne rzeczy kocyk, pieluszka, czasem miś, autko i są to rzeczy zmienne. Natomiast dziewczynki mają albo lale lub misie, często je ..lulają” tak jakby w danym momencie chciały się czuć, bardziej potrzebują emocji i fizycznej bliskości co przekładają na zabawki.

Część dzieci ma tylko jedną wybraną zabawkę, inne dzieci przynoszą co dzień zupełnie inne i dla nas dorosłych niespójne rzeczy, a inne nie potrzebują ich w cale. Jest to bardzo indywidualna sprawa i zależna od wychowania oraz charakteru dziecka. Kiedyś spotkałam się z opinią rodzica 13mies. dziewczynki, która bardzo lubiła swoją zabawkę, że jest na to za duża i nie pozwalają jej na takie fanaberie, czyli przynoszenie jej do żłobka bo później trudno dziecko odzwyczaić, niestety po odseparowaniu dziewczynki od ulubionej zabawki można było zauważyć jej nerwowe i agresywne zachowanie w stosunku do dzieci, które chciały bawić się wspólną zabawką. Według mnie była to nieprzemyślana decyzja ponieważ zarówno i dzieci i dorośli mają ulubione rzeczy, które kojarzą się im z domem, bezpieczeństwem i jak my dorośli możemy poradzić sobie z emocjami to tak małe dziecko może mieć już poważny problem.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • W naszym domu pluszaki mają wysoką pozycję, liski, misie, pieski, niektóre po latach przytulania wyglądają jak pluszowi inwalidzi, ale wszystkie są ważne 🙂

  • Mimo, że 30 lat jakiś czas temu skończyłam, to i tak lubię misiaczki. Zawsze były górą. Lepsze niż lalki,

  • Interesujący wpis, właśnie ukazałaś mi trochę inne spojrzenie na pluszaki. 🙂

    • Cieszę się, ale myślę, że wielu dorosłych często nie zdaje sobie sprawy jak ważne wżyciu małego dziecka są ulubione zabawki.

  • Recykling Kosmetyczny

    Szczerze, nie miałam o tym wszystkim pojęcia

  • Dobrze się dowiedzieć czegoś nowego w tej materii. 😉

  • Gośka Budzowsk

    Ogólnie unikam pluszaków ale córka posiada 20 cm Kicka królika którego kupiłam jej w pierwszym mies życia i wielokrotnie go ze sobą brała lekarza do przedszkola nawet na spacer do lasu. Raz się zgubił i to własnie wtedy dostrzwgłam jej przywazanie do królika. Jest z nami do dziś i ma tę moc.

  • To zabawki dają poczucie bezpieczeństwa bez mamy, ciekawy tekst…