CIĄGLE MI CIEBIE ZA MAŁO…

Ostatnio były Walentynki szczerze to nigdy nie lubiłam tego święta bo kojarzyły mi się z nastoletnią miłością bez wzajemności, miśkami i tandetnymi kartkami i tym, że każdy dla świętego spokoju kupił w Biedronce kwiatki lub czekoladki żeby druga połówka nie miała skwaszonej miny. Nie lubię Walentynek również z powodu, że inni nie mają drugiej połówki z własnego wyboru lub nie to czują się przez to mniej wartościowi choć wcale nie powinni.

Szczerze to Walentynki kojarzą się mi z Nowym Rokiem gdzie wręcz czuć przymus dobrej zabawy, choć wcale nie masz na nią ochoty.

Kocham mojego męża od 12 lat nie potrzebne mi są do tego Walentynki, choć zawsze stara się mi coś dać.

W te Walentynki mnie zaskoczył po raz pierwszy ponieważ zamiast tandetnych czerwonych, ciętych róż, dał mi fikusa w doniczce żebym miała więcej świeżego powietrza w domu. Mało romantyczne? Właśnie że nie! Po prostu od lat mu powtarzałam, że nienawidzę ciętych kwiatów, które za pięć minut muszę wyrzucić do kosza, jak mnie wkurza sąsiadka, która paląc mokrym drewnem wędzi mi mieszkanie i świeżo wyprane pranie. I w końcu Eureko dotarło! Facet pojął o co mi chodzi.

Natomiast tak na poważnie,nie potrzebuję tylko jednego dnia na celebrowanie naszej miłości, bardziej interesują mnie te zwykłe, codzienne dni gdy ja jestem zmęczona to mąż zrobi kolacje, pojedzie z dziećmi na dodatkowe zajęcia, zawiezie w niedzielę do pracy choć mógłby smacznie chrapać.

To również ja, codziennie wymyślająca ulubione obiady męża zamiast szybkiego spaghetti,którego nie cierpi prasująca jego koszule, choć prasować nie znoszę. Moja miłość to również czasami wielkie, włoskie kłótnie – czasem naprawdę się dzieje! Jednak później jest szybkie godzenie się ponieważ nie potrafimy fochać się na siebie dłużej niż kilka godzin i szybko złość nam mija i można się bardzo miło godzić, jeżeli wiecie o czym mówię.

sunset-hands-love-woman

Miłość to sztuka kompromisu, umiejętność nie zmieniania drugiej osoby na siłę, szacunek i pielęgnowanie tych małych chwil, które tworzą całość.

Nie muszę codziennie słyszeć słowa ,,Kocham Cię” wolę je czuć codziennie i mieć poczucie bycia kochaną. I takiego spełnienia wam życzę niezależnie od Walentynek.

  • „Miłość to sztuka kompromisu, umiejętność nie zmieniania drugiej osoby na siłę, szacunek i pielęgnowanie tych małych chwil, które tworzą całość.” mam podobne podejście 🙂 Prawdziwy związek to przyjaźń połączona z szacunkiem, akceptacją ale nie oczekiwaniem ideału 🙂