JAK OSWOIĆ ŚMIERĆ?

JAK OSWOIĆ ŚMIERĆ?

Ten wpis będzie inny niż moje wpisy, ale bardzo ważny, dotyczący naszych ludzkich relacji.

Dziś bardzo poważny wpis, wpis o Śmierci, jednocześnie własnej i zaplanowanej. Nikt o śmierci niej nie chce myśleć, to coś co jest zawsze pewne, ale najlepiej jakby nigdy nie dotyczyło  nas i naszych bliskich. Niestety ona istnieje i nawet jeżeli dotyczy bezpośrednio najbliższych to dotyczy naszego najbliższego otoczenia. W ostatnich dniach wydarzyła się wielka tragedia. Mężczyzna w wieku ok. 45lat powiesił się, zostawił trójkę swoich dzieci i żonę. Zostawił swój dom, rodziców, rodzeństwo, przyjaciół. Codziennie mijałam go na ulicy, kilka słów, ojciec kolegi z klasy mojego syna, ot znajomy rodzic.  Ten wpis to nie tylko opisanie sytuacji, które zdarzają się na całym świecie codziennie, ale pochylenie się nad tematem jak ludzie muszą się czuć samotni mając nawet rodzinę, dzieci, w jakim stresie codziennie żyją i jak niektórzy nie potrafią poradzić sobie z emocjami, które gromadzą się przez lata. Większość sytuacji, którymi obdarza nas życie jest możliwe do rozwiązania, niektóre wymagają czasu, pieniędzy, ale nic nie jest niemożliwe – póki żyjemy.

STATYSTYKI

Większość samobójców to mężczyźni – kobiety mają większą skłonność do depresji, natomiast mężczyźni 4 krotnie częściej niż kobiety kończą w ten sposób życie. Psychologowie twierdzą, że mężczyźni posiadają wyższy próg odczuwania stresu niż kobiety. Kobiety często są zbyt ,,odpowiedzialne” wiąże je często rola matki, córki i pracownika.

Większość samobójstw mężczyzn dotyczą finansów – mężczyzna w naszej kulturze to jednocześnie żywiciel rodziny, jeżeli na tm podłożu mężczyźnie się nie układa, nie ma pracy lub zarabia zbyt mało – traci on poczucie swojej wartości, tym bardziej jeżeli posiada rodzinę.

Mężczyźni wybierają bardziej radykalne metody – i jeżeli się decydują to brzydko mówiąc ,,doprowadzają sprawę do końca”, kobiety wybierają mniej inwazyjne metody, często ze względu na urodę i uszkodzenia ciała.

„W Polsce na sześć samobójstw mężczyzn przypada jedno samobójstwo kobiety, choć jeszcze kilka lat temu proporcja ta wynosiła 5 do 1. – Pod tym względem znacznie odstajemy od reszty świata. Np. w Japonii na trzy samobójstwa mężczyzn przypada jedna kobieta – mówi Maria Jarosz.”Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,15713588,2013__rekord_samobojstw__Mezczyzni_pod_presja.html#ixzz3owWqPEnr

Co możemy zrobić?

  • Rozmawiajmy z ludźmi – to chyba podstawa, jedna z najważniejsza, ludzie wysyłają sygnały, że coś jest nie tak, że nie potrafią poradzić sobie z daną sytuacją, codziennie spotykamy się z ludźmi zarówno w miejscu pracy lub najbliższymi – w domu.
  • Przyglądajmy się ludziom – nie oceniajmy, a rzeczywiście spróbujmy postawić się w ich sytuacji życiowej, zrozummy ich sytuację życiową.
  • Słuchajmy – wielu z nas woli mówić o sobie niż słuchać, czasami pomiędzy słowami możemy wychwycić prawdziwy przekaz.
  • Pamiętajmy, że nikt z osób z którymi mamy styczność nie rodzi się samobójcą, czasem to życie skłania bardziej wrażliwych do radykalnych kroków, nikt nie ma tego wypisanego na twarzy, że jest zdolny do takich posunięć.
  • Bądźmy wrażliwi i empatyczni – nie dajmy się poddać modzie na totalne znieczulenie na emocje innych, ponieważ wtedy nie będziemy już ludźmi.

I tak was zostawiam z tym moim dzisiejszym przemyśleniem.