MAŁY DUŻY FACET CZYLI JAK WYCHOWAĆ GENTELMANA?

Czyli krótki wpis na temat czym skorupka za młodu nasiąknie…:)

Kobiety coraz częściej narzekają na nieodpowiednie zachowanie mężczyzn

– tych dorosłych, że zachowanie odbiega od tego co reprezentowali choćby nasi dziadkowie, że zniewieściali i że to kobiety stają się pomału samcami Alfa. 

Z czego to wynika i czy rzeczywiście tak jest?

Ale zacznijmy od początku -rodzi się chłopiec – jakoś w kulturze naszej utarło się, że często jest bardziej wyczekiwany w rodzinie niż dziewczynki, ugłaskany przez matki i babcie, częściej chwalony przez dziadków, ojców i zauważany. Najważniejsza jest w tym momencie rola mamy, która ma do wyboru wychować synka mającego co zapragnie, będącego w centrum, bez obowiązków domowych – wszak to kobiece sprawy-lub na równi z siostrą/mi lub braćmi.

Jak wychować gentlemana- w prostym rozumieniu fajnego małego faceta, który stanie się dobrze wychowanym mężczyzną?

1. Od najmłodszych lat mały chłopiec powinien umieć podzielić się zabawkami, słodyczami z innymi dziećmi.

2. Warto zapoznać chłopca z takimi dniami jak Dzień Kobiet, Dzień Matki, Dzień Babci

-poinformujmy dziecko wcześniej co to za dzień, kupmy kwiatka, dla mamy, babci, siostry – tutaj również nieoceniona jest rola taty – niech takie dni staną się przygodą, wycieczką do kwiaciarni. Jeżeli dziecko jest w wieku szkolnym można kupić na dzień kobiet cukierki dla koleżanek. 

3. Chłopcy również mogą posprzątać pokój, pomóc mamie rozwiesić pranie albo pomóc w kuchni-niektórym lepiej to wychodzi niż dziewczynkom.

4. Warto aby dziecko miało dobry męski wzorzec, że tata pomaga mamie w obowiązkach domowych, że szanuje jej pracę.

5. Zapoznajmy dziecko, nawet małe z prostymi zasadami dobrego wychowania  – zwykłe proszę, dziękuję i przepraszam to dobry sposób aby weszło w nawyk.

6. Choć mali chłopcy nie przepadają w tym wieku za dziewczynkami warto aby miał kontakt z kuzynką, koleżanką z klasy.

Sama mam syna i często zaskoczy mnie pozytywnie, czasem dokucza siostrze na potęgę, czasem mam ochotę odpuścić lub sama łapię się na błędach i starym wychowaniu wpojonym za młodu, że lepiej zrobić samej, bo szybciej lepiej, a chłopiec(syn) nie potrafi, bo za mały itp.

Walczę i choć nie zawsze wychodzi tak jak chcę to wiem, że to my mamy/ siostry/babcie w dużej mierze kształtujemy małych, dużych mężczyzn.