WIELOPOKOLENIOWA RODZINA CZYLI CO MOŻEMY DAĆ SWOIM DZIECIOM

Co tak naprawdę znaczy być rodzicem? Wiadomo bycie nim nakłada na każdego z nas bardzo dużą odpowiedzialność, która nigdy tak naprawdę się nie kończy, nawet gdy dziecko jest duże, radzi sobie i żyje własnym życiem, bo przecież kochamy swoje dzieci bezgranicznie i ponad wszystko. Co więc możemy im dać i nie chodzi mi tu o dobra materialne-firmowe zabawki, ciuchy, dodatkowe zajęcia i drogie wakacje. Wiadomo czasami dajemy się zakręcić i wszelkie te dobra nawet w nadmiarze ofiarujemy swoim dzieciom. Wielu z nas chce zapewnić dziecku to czego sam nie miał w dzieciństwie, aby nasze dziecko miało lepiej, żeby nie odstawało od grupy rówieśników. Zapisujemy więc dzieci do prywatnych przedszkoli zanim się urodzą, gdy podrośnie od najmłodszych lat zasypujemy ich zabawkami, dodatkowymi zajęciami od baletu po 2 języki obce. Nie ma w tym nic złego, czasy się zmieniają i my jako odpowiedzialni rodzice staramy się nadążyć nad pędem potrzeb tego świata. Zatrzymajmy się jednak na chwilę, bo czego tak uczymy to nasze dziecko-że ciągle się musi śpieszyć, że ciągle jest zmęczone,że nie ma ani chwili czasu na zabawę-tak ważną w tym wieku!- z sobą samym bądź z rówieśnikami. Zastanówmy się co możemy więcej przekazać naszej latorośli oprócz wykształcenia, wyścigu szczurów, egoizmu i materializmu?

-przede wszystkim rozmowa-słuchajmy naszych dzieci-to myślące osoby-ale nie jednym uchem gotując, piorąc i sprzątając, usiądżmy i porozmawiajmy, jak pyta starajmy się odpowiedzieć i nie wstydźmy się czasem swojej niewiedzy, pewne pytania odłużmy  w czasie lub razem poszukajmy na nie odpowiedzi

-uprawiajcie z dziećmi sport-idźcie razem na basen, na rower i rolki- ale nie tak że dziecko jedzie, a ty rodzicu biegiem starasz się dogonić dziecko, tylko razem wsiądźcie na rowery, rolki i razem to zróbcie to może być wspaniała zabawa i korzyść dla obojga

-gotujcie razem z dziećmi -nawet jeżeli trwa to dłużej a cała kuchnia wygląda jak po przejściu tajfunu

-pobawcie się czasem z dzieckiem-ułóżcie puzzle, klocki, rysujcie-nie zmuszajcie się do pewnych zabaw tacie trudno będzie bawić się lalką barbie, wymyślcie taką płaszczyznę zabawy gdzie i wy i ono będzie zadowolone

-chwalcie swoje dzieci-tak łatwo potrafimy krytykować, wytykać złe zachowanie, pochwala niewiele kosztuje, a lepiej wychowuje niż kara, dzięki temu stworzycie pewnego siebie i szczęśliwego człowieka

-dajcie dziecku trochę przestrzeni, wolności, jak czasem się nie przekona samo, to się nie nauczy, kontrolujmy sytuacje ale dajmy popełniać dziecku jego błędy tak też się uczymy

-pozwalajmy dzieciom na kontakty z całą rodziną, moje mają szczęście żyć w wielopokoleniowej rodzinie, widzą dziadków, kuzynów, ciocie prawie co dzień, czasem są rozpieszczane, czasem strofowane, widzą starość swojej 92 prababci, choroby, również te ciężkie, oswajają się, czasem zadają bardzo poważne pytania, ale wszystkie te osoby kształtują moje dzieci. Czasem metody wychowawcze różnią się, nie zgadzamy się z takim czy innym postępowaniem czy poglądem, ale czasem warto skorzystać z czyiś rad, doświadczeń. Im więcej osób które kochają wasze dzieci tym lepiej, to zawsze owocuje w przyszłości.

-pozwólcie dzieciom na zwierzaka jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych niech będzie to choćby rybka, dzieci są opiekuńcze w stosunku do słabszych

-i na koniec, tak na dobranoc-czytajcie swoim dzieciom bajki, na dobranoc, dobry sen-dzieci którym się czyta lepiej się uczą, mają lepszy zasób słów i to jest tylko wasz czas, dzieci szybko dorastają, kiedyś będziecie tęsknić za tymi chwilami do poduszki, nie zajmuje to wiele czasu, a korzyści są nieocenione